« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Niedziela, 12 lipca 2026 r., imieniny Jana, Pameli, Weroniki

Moja Ostrołęka

Archiwum artykułów

"Interwencja" o myszynieckich urzędnikach zajmujących lokale socjalne

fot. kadr z programu Interwencja Ostrołęka
fot. kadr z programu "Interwencja"
W programie "Interwencja" telewizji Polsat wyemitowano reportaż o skandalicznych zasadach przydzielania mieszkań socjalnych w gminie Myszyniec.
Sylwia Borowa wraz z partnerem i dwojgiem dzieci żyją za 1500 złotych i mieszkają w przeznaczonym do rozbiórki drewnianym domku w Myszyńcu. Nie mają bieżącej wody, łazienki i centralnego ogrzewania. Kobieta w 2013 roku złożyła wniosek o przyznanie mieszkania socjalnego, ale go nie dostała. Jak się okazuje takie lokale zajmują m.in. gminni urzędnicy i dyrektorzy różnych instytucji.

- Jeżeli ktoś nie mieszka w takich warunkach, to trudno jest mu sobie wyobrazić co przeżywam - mówi pani Sylwia. - Nie ma łazienki, dzieci załatwiają się do wiaderka, z którego wylewamy na podwórko, bo nie mamy gdzie.
Opłaty, jedzenie i utrzymanie dzieci nie pozwalają rodzinie z Myszyńca na wynajęcie mieszkania. O ich fatalnych warunkach lokalowych doskonale wiedzą pracownicy ośrodka pomocy społecznej oraz burmistrz Myszyńca, Bogdan Glinka, który twierdzi, że mieszkań socjalnych nie ma, bo niektóre zajmowane są przez jego pracowników.

Jeszcze bardziej bulwersujące jest zachowanie urzędników, którzy sami przyznają w programie, że stać ich na własne mieszkania czy domy. Sekretarz gminy, na stwierdzenie reporterki, że stać go było na zwolnienie takiego lokalu, odpowiedział, że równie dobrze mógł się tam nie wprowadzać.

- Idąc tym tropem myślenia, to w tych mieszkaniach mieszka między innymi pani dyrektor szkoły, którą też stać na mieszkanie gdzie indziej - dodał sekretarz gminy. - Z resztą obok ma swój prywatny dom.

Obejrzyj wideo:
Interwencja

Reklama
Wyświetleń: 9573
 
11:16, 25.02.2014 r.

« Powrót do archiwum

Szukaj w archiwum


Wybrane artykuły