Wtorek, 9 czerwca 2026 r., imieniny Felicjana, Pelagii, Sławoja
Plany budowy ostrołęckiej obwodnicy nie idą w dobrym kierunku. Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu Jerzy Szmit, podsekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury, nie pozostawił żadnych złudzeń. To droga od Ostrowi Mazowieckiej do granicy z Litwą, jest priorytetem rządu.
Z wypowiedzi Jerzego Szmita wynika jednoznacznie, że droga krajowa nr 61, która biegnie przez Ostrołękę, nie jest najważniejszym szlakiem na mapie Polski. Rząd skupia się na powstającej trasie Via Baltica (S61). Budowa tej drogi jest konieczna, gdyż gwałtownie wzrasta na niej ruch.
- Stała się ona już jedną z najbardziej niebezpiecznych dróg krajowych w Polsce, tym bardziej że już częściowo trwają tam prace modernizacyjne, co jeszcze bardziej podnosi to zagrożenie - podkreślił podsekretarz stanu.
Za budową trasy Via Baltica przemawiają również środki unijne. Na część drogi od Budziska do Szczuczyna zostały pozyskane dodatkowe pieniądze z Unii Europejskiej. Nie licząc środków, które zaplanowano w Krajowym Funduszu Drogowym oraz w budżecie państwa. Jerzy Szmit nie ukrywa, że celem rządu jest realizacja całej Via Baltica w możliwie jak najszybszym tempie. Przetarg na realizację odcinka od Ostrowi Mazowieckiej do Szczuczyna może zostać ogłoszony jeszcze w tym roku.
- Całość budowy, ponad 90 km, powinna być zakończona - jest taka możliwość - do końca 2021 r. Będzie to droga dwujezdniowa, praktycznie w całości poprowadzona po nowym śladzie, dostosowana do nośności 115 kN/oś i prędkości projektowej - to jest parametr techniczny - 110 km/h, wraz z infrastrukturą towarzyszącą, obiektami inżynierskimi i wszystkimi niezbędnymi urządzeniami bezpieczeństwa ruchu drogowego i ochrony przyrody - stwierdził Jerzy Szmit.
Ponadto w ramach tej inwestycji ma być zrealizowana długo oczekiwana obwodnica Łomży.
- Rzeczywiście dzisiejsza sytuacja ruchu drogowego w Łomży - zatłoczenie, ruch ciężarowy, który ma miejsce w mieście - są to sytuacje, z którymi trzeba jak najszybciej skończyć. Wydaje mi się, że jesteśmy dzisiaj na dobrej drodze, żeby te, przez długie lata wyczekiwane inwestycje zostały wreszcie zrealizowane - dodał podsekretarz stanu.
Co to oznacza dla Ostrołęki? Choć w 2014 roku do oficjalnych dokumentów rządowych wpisano budowę obwodnicy Ostrołęki, to inwestycja została ujęta na liście rezerwowej ministerstwa. Wybudowanie S61 bez wątpienia spowoduje zmiany w rozkładzie ruchu na obecnej drodze krajowej nr 61, zwłaszcza jeśli chodzi o ruch tranzytowy. Droga ta zostanie odciążona, a co za tym idzie budowa obwodnic miast w jej ciągu przestanie mieć jakikolwiek sens.