« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Czwartek, 18 lipca 2019 r., imieniny Erwina, Kamila, Wespazjana

Moja Ostrołęka

Archiwum artykułów

Ostrołęczanin wydał książkę o trudnej młodzieży z zakładu poprawczego

W ubiegłym tygodniu w księgarniach w całej Polsce ukazała się książka pod tytułem "Za murami Poprawczaka".
Autorem jest Ryszard Makowski, mieszkaniec Ostrołęki, wieloletni wychowawca i dyrektor Zakładu Poprawczego w Laskowcu, organizator m.in. największego turystycznego rajdu w dziejach polskiej resocjalizacji pn. "Śladami Wiosny".
Opisane historie ukazują pracę z młodzieżą trudną, często zagubioną, zbuntowaną, która nie miała łatwego dzieciństwa. Autor książki pisze m.in.: "(...) od tego aby tych niebezpiecznych młodych ludzi łapać - jest policja, od tego aby ich sądzić - są sądy, od tego jednak, aby w takim trudnym chłopaku czy dziewczynie dostrzec ową iskierkę dobra i rozdmuchać ją w pożyteczny płomień jesteśmy my - wychowawcy. I właśnie o tym jest ta książka."

W książce miedzy innymi:
"Mogłem to przypłacić życiem" - o agresji wychowanków i moich poważnych błędach
"Śladami Wiosny" - o największej turystycznej imprezie w dziejach polskiej resocjalizacji
"Przepraszam Cię mamo" - o matkobójcy i wyrzutach sumienia
"Panu tak ładnie z oczu patrzy" - o złodziejskim honorze i ciekawej lekcji zaufania
"Krótki film o zabijaniu" - opowieść o Waldku z Laskowca i wykonanej na nim karze śmierci

Więcej informacji o książce i aktualnych możliwościach jej zakupu można znaleźć na stronie autora pod adresem www.rysmak.wlasnastrona.pl, lub wydawcy: www.losgraf.pl oraz telefonicznie: 507-463-638, bądź poprzez e-mail turmak@wp.pl.
Książkę można nabyć także w Ostrołęce w księgarni pedagogicznej przy ul. Kopernika (róg Goworowskiej).

Wyświetleń: 2567
 
22:12, 14.06.2009 r.

« Powrót do archiwum

Komentarze

dd
22:17, 14.06.2009 r.
A, to on u nas w szkole był, pokazywał tą książkę.
She
22:21, 14.06.2009 r.
Panie Ryszardzie, książka jest świetna, przeczytałam od deski do deski. :)
Brzęczyszczykiewicz
23:19, 14.06.2009 r.
Pozytywny gościu i jest chyba jednym z nielicznych którzy mają powołanie do swojej pracy którą wykonują. Książkę z chęcią przeczytam. Na stronie Pana Makowskiego jest kilka artykułów które czyta się z dużą ciekawością.
Ona
23:37, 14.06.2009 r.
Uwierzcie mi na słowo, Pan Ryszard jest niesamowitym człowiekiem. W tamtym roku miałam przyjemność z Nim rozmawiać w dość nieprzyjemnych warunkach, bo szpitalnych. Dzięki Niemu czas płynął szybciej i bardzo ciekawie dzięki Jego opowieściom. Książkę przeczytałam chyba jako jedna z pierwszych, polecam w 100%!!! W ogóle o Panu Ryszardzie można mówić wiele, ale to nie odzwierciedli bezpośredniego kontaktu. Przesympatyczny człowiek, pełen zapału i miłości do tego co robi. To, że wychowankowie nazywają Go "Tatusiem" chyba wiele tłumaczy. Nic więcej dodawać nie trzeba.
...
00:58, 15.06.2009 r.
kupie książke i przeczytam, mam nadzieje, ze bedzie tam sama prawda, również o niektórych wychowawcach...
pozdrowienia dla byłego wychowawcy...
Michał
05:35, 15.06.2009 r.
Widziałem tą książkę w księgarni w Ostrołęce na rogu Goworowskiej -po waszych komentarzach idę ją dzisiaj kupić !!!
ja
09:17, 15.06.2009 r.
takich ludzi nam potrzeba :smile:
Emilka
10:09, 15.06.2009 r.
Nigdy nie zapomnę tego rajdu w Laskowcu, chyba wszystkie szkoły brały udział w tym rajdzie ... :)) szkoda, że teraz nie ma takich imprez masowych !!!
kron
12:05, 15.06.2009 r.
Pracowałem w Zakładzie. Świetnie, że taka pozycja się ukazała. Nie ma 2 zdań, muszę przeczytać.
ciekawe
12:31, 15.06.2009 r.
a ile kosztuje ??
MnK*
13:44, 15.06.2009 r.
książkę dopiero co zacząłem czytać - jak dotąd świetna ;) Gratuluje Autorowi
radiowóz
16:47, 15.06.2009 r.
Pan Ryszard był moim wychowawcą w Liceum. Posiada ten człowiek świetny, pozytywny charakter!
max
16:58, 15.06.2009 r.
Właśnie , ile ma stron i ile kosztuje?
Kamil
17:15, 15.06.2009 r.
około 20 zł - to zależy z jakiego źródła kupiona - stron 355
anitka
17:40, 15.06.2009 r.
To niesamowite! Ja jestem pedagogiem, mój mąż jest policjantem, córka jest lekarzem, a syn jest studentem matematyki i wszyscy przeczytaliśmy tą książkę z podobnie wielkim zainteresowaniem. To jest rzeczywiście - "inspirujaca lektura dla każdego"! Szkoda tylko, że tak trudna do zdobycia. Gratuluję i serdecznie pozdrawiam - Anna z Krakowa
Beata
17:41, 15.06.2009 r.
Jestem nauczycielką w Gimnazjum. Moja praca zawsze mnie ciekawiła, ale też była bardzo stresująca. Myślałam nawet o zmianie zawodu. Dopiero po uważnym (niektóre rozdziały - czytałam nawet wielokrotnie)przeczytaniu Pana książki i praktycznym wykorzystaniu wielu Pana pomysłów odkryłam tą pracę na nową. Dziś jest to moja wielka pasja i wielka radość, a przeżytych wspólnie ze swoimi uczniami wielu turystycznych przygód, nigdy nie zapomnę. Wielkie dzięki i maleńka pretensja - dlaczego Pan to tak późno napisał?!
Hary
17:46, 15.06.2009 r.
Ja też bardzo dziękuję za tą ciekawą i bardzo pouczającą książkę. Duże wrażenie zrobił na mnie ten rozdział o niebezpiecznym ataku na Pana osobę, przez dwóch agresywnych wychowanków. To jest rzeczywiście „wiadro zimnej wody” dla naiwnych i łatwowiernych kandydatów do tego zawodu. Cała książka jest jednak bardzo optymistyczna i w przeciwieństwie do wielu innych, niezwykle zachęcająca do tej ciekawej i emocjonującej pracy. Ja w każdym razie będę chciał tego spróbować i może mi się to uda. W trudnych chwilach, będę pewnie wracał do tej lektury i szukał tam pociechy, zapału i różnych wskazówek. Serdecznie pozdrawiam i czekam na nowe rozdziały, gdyż chętnie ją kupię, także wtedy, kiedy będzie już w księgarni.
pszczoła
22:57, 15.06.2009 r.
Gratuluję Panie Ryszardzie. Chodziłam z Panem na rajdy. Ale to było z jakieś 25 lat temu. Jak ten czas leci.
00:05, 16.06.2009 r.
Bardzo dziękuję za tak żywe zainteresowanie się moją książką i za te wszystkie ciekawe komentarze. Nawet jeśli są one znacznie przesadzone, to przecież nie byłbym szczery, gdybym nie powiedział, że sprawiają mi one dużą radość. Wszystkim tym, którzy będą tą książkę czytali – życzę miłej lektury, z cichą nadzieję, że może coś ich zadziwi, rozbawi lub wzruszy i że nie będą potem żałowali poświęconego jej czasu. Jest to także swoista okazja, aby nic nie narozrabiać, a mimo to – trochę sobie wirtualnie „posiedzieć” – w tym „sławnym kurorcie” Las–kowiec!
« Powrót do archiwum

Szukaj w archiwum

Reklama





Najbardziej poczytne