Niedziela, 7 czerwca 2026 r., imieniny Roberta, Wiesława, Ariadny
Silny, porywisty wiatr, wiejący z różnych kierunków, był prawdopodobną przyczyną niecodziennej jazdy rowerzysty na ul. Poznańskiej w Ostrołęce. Kierowca jednośladu, wypchnięty przez wiatr na skrzyżowanie z ul. Korczaka, wymusił pierwszeństwo. Ale to nie koniec przygód.
Dalsza droga była ciągłą walką z żywiołem. Rowerzysta poruszał się ul. Poznańską w kierunku ul. Sienkiewicza. Mijani po drodze kierowcy aut pukali się w czoło na widok słabnącego kierowcy jednośladu. Piesi machali rękoma i wskazywali na śmiałka palcami. Tuż przed skrzyżowaniem z ul. Sienkiewicza stała się rzecz niezwykła. Walczący do tej pory jak lew rowerzysta, przegrał z żywiołem. Wiatr okazał się silniejszy. Kierowca jednośladu upadł na chodnik, ale postanowił podróżować dalej. Wyciągnął jednak właściwe wnioski i w dalszą drogę ruszył pieszo, opierając się o swój jednoślad. Na pomoc zmierzał już patrol policji, specjalna jednostka do walki z wiatrem, jednak opadły z sił rowerzysta, który postanowił prowadzić rower, odmówił przyjęcia pomocy.
Do zdarzenia doszło 28 lipca br. około godz. 18.00. Numery seryjne jednośladu są nieznane, ale możliwe, że zaczynają się od WO.