Poniedziałek, 18 maja 2026 r., imieniny Eryka, Aleksandry, Feliksa
Fot. Telewizja PolskaRobert Filochowski z Milewa Wielkiego (gm. Troszyn) na swoim Facebooku odniósł się do informacji publikowanych w mediach na temat tego, że będzie ojcem. Uczestnik programu "Rolnik szuka żony" jest zaskoczony całą sytuacją. - Na razie nie zostaniemy rodzicami - pisze 33-latek.
Od kilku tygodni portale plotkarskie pisały o tym, że Robert stanie na ślubnym kobiercu z Agnieszką. Decyzję o ślubie miała przyspieszyć niespodziewana ciąża ukochanej rolnika. O sprawie informowali m.in. tygodnik "Rewia" oraz portal pomponik.pl. Sam zainteresowany postanowił odnieść się do doniesień medialnych, którymi jest wyraźnie zaskoczony.
- Zapewne wszyscy już czytaliście artykuł o tym, że zostanę ojcem. Zapewne wielu z was zaskoczył. Mnie na pewno. Bo nie dość, że żadnego wywiadu nie dawałem, to jeszcze opisana w nim (dość szczegółowo) sytuacja nigdy nie miała miejsca. Nie było żadnego telefonu od Agnieszki w Wigilię, ponieważ spędzaliśmy ją razem. Nie było żadnych zaręczyn przy świątecznym stole, ponieważ odbyły się one w Mikołajkach. I żeby nie było żadnych niedomówień - na razie nie zostaniemy rodzicami - napisał na swoim facebookowym profilu Robert z Milewa Wielkiego.
Jak podkreślił uczestnik programu "Rolnik szuka żony" może jest staromodny, ale najpierw chciałby wziąć ślub i zamieszkać z ukochaną.
- Nie wiem, skąd autor tego artykułu czerpał swoje informacje, ale zdecydowanie powinien zmienić źródło, i zastanowić się kilka razy zanim opublikuje coś, co nie dość, że jest całkowicie wyssane z palca, to jeszcze krzywdzi ludzi. I nie tylko mnie - co mógłbym ostatecznie darować - ale i moich najbliższych z czym pogodzić się nie mogę i nie zamierzam. A kwestię wiarygodności wszelkiego rodzaju plotkarskiej prasy pozostawiam już waszej ocenie. Ja już mam nauczkę - dodaje Robert.