« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Czwartek, 18 kwietnia 2019 r., imieniny Apoloniusza, Bogusławy, Gościsława

Moja Ostrołęka

Archiwum artykułów

Rowerzysta pod kołami volkswagena

82-letni rowerzysta został przewieziony karetką pogotowia do szpitala w wyniku wypadku drogowego, do którego doszło we wsi Orzołek (gm. Baranowo). Mężczyzna poruszał się jezdnią, zamiast istniejącą ścieżką rowerową. Nie zasygnalizował skrętu w lewo i wjechał wprost pod volkswagena.

- Według wstępnych ustaleń policjantów, kierujący rowerem pomimo istniejącego przy drodze pasa dla pieszych i cyklistów, jechał główną drogą. W pewnym momencie skręcił w lewo, wcześniej jednak nie zasygnalizował takiego zamiaru. W efekcie, uderzył w volkswagena transportera, którym kierował 61-latek, mieszkaniec powiatu ostrołęckiego - informuje podkom. Sylwester Marczak, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.

82-letni mieszkaniec naszego powiatu z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala.

- Apelujemy do rowerzystów, aby w sytuacji, gdy jest to możliwe korzystali z dróg wyłączonych z ruchu. Poruszanie się po ścieżkach rowerowych jest o wiele bezpieczniejsze. Rowerzyści powinni zachować szczególną ostrożność na drodze - dodaje podkom. Sylwester Marczak.

Do zdarzenia doszło w czwartek 7 kwietnia około godz. 9.00 we wsi Orzołek (gm. Baranowo).

Wyświetleń: 2635
 
12:56, 07.04.2016 r.

« Powrót do archiwum

Komentarze

rowerzysta
08:02, 07.04.2016 r.
Pas dla pieszych i rowerów?
I mówi to policjant?
Czyli urzędnicy powiatu nawet policji wmówili, ze pobocza to pas dla rowerów?
Nie mówiąc, że nie ma w żadnych przepisach czegoś takiego jak: Pas dla pieszych i rowerów.

Do wszystkich rowerzystów co jeżdżą na przekór przepisom, nie wolno wam jeździć lewym poboczem. Jeżeli pobocze jest po lewej stronie, zgodnie z przepisami musisz jechać prawą stroną jezdni.
Piesi poruszają się lewą stroną jezdni i lewym poboczem, gdy nie ma chodnika.
rowerzysta
08:09, 07.04.2016 r.
ps

Wg przepisów
Pasy ruchu dla rowerów są JEDNOKIERUNKOWE.

Pas ruchu musi być oznaczony odpowiednimi znakami pionowymi i poziomymi.
A znakiem pionowym nie mogą być tablice C16, takim znakiem jest tablica F-19.
r
08:34, 07.04.2016 r.
"poruszać się drogą wyłączoną z ruchu" - oksymoron ?
inny rowerzysta i również kierowca
08:39, 07.04.2016 r.
Wielu niedouczonych kierowców próbuje pouczać rowerzystów, którzy jadą prawą stroną, zamiast lewym poboczem. Czasem takie pouczanie przybiera formę wyprzedzania rowerzysty "na grubość gazety", żeby mu dać nauczkę. A kiedy dojdzie do tragedii, wtedy kierowca tłumaczy się, że rowerzysta odbił w lewo, bez sygnalizowania.
Na logikę biorąc, to praktycznie każda droga ma przynajmniej jedną jezdnię i dwa pobocza. Czasem, jak to bywa w naszym powiecie, jedno z poboczy jest asfaltowe, a drugie nieutwardzone. Czyli jest, ale nie nadaje się do jazdy. Przepisy wyraźnie mówią, że kiedy pobocze nie nadaje się do jazdy, to rowerzysta ma prawo jechać po jezdnią. Nigdzie nie ma wymogu jechania "tym drugim" poboczem. Jechanie lewym poboczem jest niezgodne z przepisami i może prowadzić do bardzo niebezpiecznych sytuacji.
a
08:43, 07.04.2016 r.
a to dobre :laughing:
pas dla pieszych i cyklitów :laughing:
policjant nie zna przepisów :laughing:
w pełni zgadzam się z rowerzystą
a tępe buce w swoich samochodach też nie znają przepisów i trąbią na jadących prawidłowo rowerzystów
nie ma czegoś takiego jak pas dla pieszych i cyklistów
a już jazda rowerem lewym poboczem woła o pomstę do nieba
a
08:52, 07.04.2016 r.
Bardzo proszę aby redakcja szczegółowo wypytała pana Sylwestra Marczaka o pas dla pieszych i cyklistów. :laughing:
ai
11:36, 07.04.2016 r.
Wygląda na to że lokalna policja zbyt często mówi (może i myśli) potocznie.

A tak na logikę (choć wbrew przepisom) to lepiej i bezpieczniej jechać szerokim poboczem "pod prąd" niż blokować jezdnię.
do ai
11:45, 07.04.2016 r.
A co w przypadku, gdy jadąc "pod prąd" takim szerokim poboczem, musiałbyś wyminąć się z pieszymi i/lub rowerzystami idącymi lub jadącymi tym samym szerokim poboczem w przeciwnym kierunku?
Wyjechałbyś "pod prąd" np. wprost pod nadjeżdżający z przeciwka samochód?
Co to znaczy "blokować jezdnię"? Rowerzysta to taki sam uczestnik ruchu jak samochód, motocykl czy traktor. Zmień myślenie.
Do ai
11:54, 07.04.2016 r.
Pobocza szerokie na poltora metra (przewaznie sa one duzo wezsze - w skrajnych przypadkach zaledwie kilkadziesiat centymetrow) nie sa szerokie. Nie bez powodu przepisy okreslaja jaka szerokosc powinien miec pas rowerowy/droga rowerowa. Szerokosc poltora metra wedlug przepisow to minimalna szerokosc pasa dla rowerow (jednokierunkowego), a w powyzszym przykladzie probuje sie na jeszcze wezsze pobocza wcisnac dwukierunkowy ruch rowerow i dodatkowo ruch pieszy. Takie rozwiazanie nie jest bezpieczne i predzej czy pozniej skonczy sie to tragicznie. A wtedy zapewne zarzadca drogi lub policja wskaze winnego rowerzyste, ktory jechal niezgodnie z przepisami pod prad.
.
12:00, 07.04.2016 r.
Ustawa „Prawo o ruchu drogowym" reguluje również zasady poruszania się rowerem po drogach:

art. 33 ust. 1: Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

ust. 1a: Kierujący rowerem może zatrzymać się w śluzie rowerowej obok innych rowerzystów. Jest obowiązany opuścić ją, kiedy zaistnienie możliwość kontynuowania jazdy w zamierzonym kierunku i zająć miejsce na jezdni zgodnie z odpowiednio art 33 ust. 1 lub art. 16 ust. 4 i 5.

ust. 3a: Dopuszcza się wyjątkowo jazdę po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru, jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego.

ust. 5 Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

- opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
- szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
- warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.
- ust. 6 Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

ust. 7 Kierujący rowerem może jechać lewą stroną jezdni na zasadach określonych dla ruchu pieszych w przepisach art. 11 ust. 1 – 3, jeżeli opiekuje się on osobą kierującą rowerem w wieku do lat 10.
ai
13:15, 07.04.2016 r.
Formalnie są PRAWIE takimi samymi użytkownikami drogi. Natomiast praktycznie nie są tacy sami. Rowery, ciągniki i furmanki najczęściej doprowadzają do znacznego spowolnienia ruchu jeśli jadą w miejscu w którym trudno je wyprzedzić.
W większości przypadków (w naszym regionie) jak tworzy się długi sznurek pojazdów to jest to przez jakąś "zawalidrogę".
Oczywiście rowerzyści się będą oburzać ale niestety fakty są takie że utrudniacie ruch samochodom. Po to się tworzy drogi dla rowerów aby przynajmniej zmniejszyć tę uciążliwość.
da ai
13:38, 07.04.2016 r.
tak, po to tworzy się drogi dla rowerów
tylko, że takich dróg jest jak na lekarstwo
utwardzone pobocza to nie są drogi dla rowerów
czy Ty wiesz, że rowerzysta nie jest w stanie przejechać całej Ostrołęki bez zsiadania z roweru - przed wieloma skrzyżowaniami stoją zakazy jazdy rowerem, a alternatywy, czyli ścieżek rowerowych, w tych miejscach brak
piszesz tak, jakby drogi były budowane specjalnie, tylko i wyłącznie dla samochodów i to tylko dla odpowiednio szybkich samochodów i kierowców, wszyscy inni to wg ciebie zawalidrogi
ai
13:44, 07.04.2016 r.
No właśnie w tym rzecz że drogi były budowane po to aby poruszać się nimi jak najszybciej. Dopiero od (względnie) niedawna służą rowerzystom do uprawiania hobby.

Tak, wiem że rowerzysta nie ma łatwo ale moim zdaniem priorytet na drogach mają samochody. I nie pisz mi że tak być nie powinno. Sam jeżdżę rowerem dla sportu ale wyłącznie po miejscowościach gdzie samochodów jest mało. Raz pojechałem do Ostrołęki rowerem (25 km od strony Kadzidła) i naprawdę czułem że przeszkadzam (mimo że nikt nie trąbił).
Tak więc w większości przypadków lepiej jest jechać poboczem nawet pod prąd.
do ai
13:49, 07.04.2016 r.
Czułeś, że przeszkadzasz?
To musisz zmienić myślenie.
Przeszkadzasz jedynie bucom, którzy powinni oddać prawo jazdy lub udać się na kursy doszkalające.
Żadnemu normalnemu kierowcy nie przeszkadza prawidłowo jadący rowerzysta, już prędzej taki, który jedzie poboczem "pod prąd".
Motorowerzysta jadący 25-30 km/h na godzinę też jest zawalidrogą i powinien jechać poboczem?
ai
14:06, 07.04.2016 r.
No właśnie nie muszę. Ja znam sprawę z dwóch stron i dla mnie jest oczywiste że praca, obowiązki >>>>>>>> hobby. Jeśli hobby jednego utrudnia innym pracę to coś tu jest nie tak. Oczywiście najlepiej aby samochody i rowery mogły jeździć bezkonfliktowo - ale niestety jeszcze długo tak nie będzie. Każdemu normalnemu kierowcy przeszkadza rowerzysta jeśli musi przez niego jechać znacznie wolniej. To że nie "powie" ci tego klaksonem nie znaczy że problem nie istnieje.
To raczej rowerzyści-hobbyści powinni odstąpić od przekonania że są pępkiem świata.
Podobnie jak we wcześniejszym temacie (o śmiertelnym wypadku rowerzysty) tak i tutaj jest grupka rowerzystów (patrząc na IP częściowo ta sama) która przypisuje sobie prawa których nie daje im ustawa. I jeszcze krzyczycie że to za mało.
do ai
14:16, 07.04.2016 r.
"przypisuje sobie prawa których nie daje im ustawa"

sprecyzuj, co masz na myśli?

nie napisałeś, jak "widzisz" inne zawalidrogi?
motorowerzyści, traktorzyści, kierowcy samochodów ciężarowych, autobusów, jak oni, według ciebie, mają jeździć żeby nie przeszkadzać, jak napisałeś, "normalnemu kierowcy"?
do ai
14:19, 07.04.2016 r.
moim zdaniem rowerzyści wcale nie zachowują się, jakby byli pępkiem świata
żądają tylko tego, do czego mają pełne prawo, tak jak wszyscy inni uczestnicy ruchu

jeszcze trochę i zabronisz pieszym przechodzić przez jezdnie, bo też utrudniają i przeszkadzają "normalnym kierowcom"
ai
14:31, 07.04.2016 r.
Np. z poprzedniego artykuły ktoś (na przekór @ 23:36, 05.04.2016) zaczął wymyślać bzdury że może przejechać przez pasy jaki opiekun.
A z życica codziennego - normą jest rowerzysta który wymusza pierwszeństwo wyjeżdżając z drogi podporządkowanej albo włączając się do ruchu. Pewnie wychodzi z założenia że jest tak wąski że nikomu nie przeszkadza. Nie uchodzi go już to że jadący pojazd musi zachować odległość 1m. Wjeżdżanie na pasy to też nie taka rzadkość.

Co do innych "zawalidróg" - ciężarówki zwykle nie są problemem bo mimo że wolniej przyspieszają to jednak jadą zwykle 80-90. Autobusy już gorzej ale nadal nie ma tragedii (swoją drogą czy ktoś wie dlaczego większość autobusów turla się z prędkością 50-60?).
Natomiast pojazdy o prędkości 20-30 to już katastrofa. Ja naprawdę jestem w stanie zrozumieć ludzi którzy MUSZĄ jechać w taki sposób i tą drogą. Ale nie jestem w stanie zrozumieć tych którzy tak jeżdżą dla kaprysu, rozrywki.
ai
14:35, 07.04.2016 r.
Piesi nie są takim problemem bo jezdnie przekraczają w poprzek. I jeśli robią to spokojnie, przewidywanie to nie ma problemu. Wkurzają mnie tylko ci którzy wparowują na jezdnię jak do swojego pokoju nie rozglądając się czy można.
Druga sprawa - NIEOŚWIETLONE przejścia dla pieszych. Przecież to jakaś katastrofa. Pieszy nie zdaje sobie sprawy z tego że go NIE WIDAĆ i wchodzi pod samochód.
Tak się zachowują ci którzy nie maja doświadczenia za kierownicą.
do ai
14:36, 07.04.2016 r.
Prawo o Ruchu Drogowym

Dział I

Przepisy ogólne

Art. 2.

18) pieszy - osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;

Oddział 11
Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów oraz pojazdów zaprzęgowych


Art. 33.

5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
do ai
14:40, 07.04.2016 r.
w świetle powyższego, szczególnie art. 33 ust. 5 pkt. 1
przejście dla pieszych, podobnie jak chodnik, jest drogą dla pieszych, więc dorosły kierujący rowerem i jednocześnie opiekujący się dzieckiem do lat 10, również na rowerze, może przejeżdżać przez przejście dla pieszych

czy aby na pewno znasz ustawę, o której nieznajomość oskarżyłeś wyżej rowerzystów?
ai
14:44, 07.04.2016 r.
Przejście dla pieszych TO NIE JEST droga dla pieszych (znak C-16). Dziecko do lat 10 jest uznawane za pieszego, ale jego OPIEKUN NIE.
Czyli na pasach dziecko do 10 lat może być na rowerze ale jego opiekun nie może.
do ai
14:49, 07.04.2016 r.
piszesz
"Dziecko do lat 10 jest uznawane za pieszego, ale jego OPIEKUN NIE. "

zatem jak wytłumaczysz takie zdanie:

Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem.
ai
14:49, 07.04.2016 r.
"przejście dla pieszych, podobnie jak chodnik, jest drogą dla pieszych"
Oto właśnie przykład "znajomości prawa" rowerzysty.

Pewnie zaraz się jeszcze dowiem że pobocze to też jezdnia.
ai
14:52, 07.04.2016 r.
@ do ai @ 20:49, 07.04.2016

To nic nie trzeba wyjaśniać (przynajmniej dla mnie). Jest napisane jasno i jednoznacznie. Opiekun dostaje pozwolenie na jazdę chodnikiem lub drogą dla pieszych, ale nie jest napisane że jest przez to uznawany za pieszego.
do ai
14:57, 07.04.2016 r.
czyli sugerujesz, że ustawodawca pisząc
"pieszy - (...) osoba w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;"
oraz
"Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem."

pozwala dziecku przejechać przez przejście dla pieszych, a jego opiekunowi już nie?
ai
15:05, 07.04.2016 r.
Dokładnie tak.

Przecież to jest jasno napisane że na przejściu dla pieszych opiekun pełni taką rolę jak pchający wózek. On ma kontrolować "pojazd" (w tym przypadku dziecko na rowerze).
zainteresowana
15:11, 07.04.2016 r.
no, skoro już wiadomo jak jest z przejściami dla pieszych - dziecko jedzie, dorosły biegnie przy dziecku :smile:
to może teraz ktoś solidnie wytłumaczy jak to jest z tymi niby ścieżkami?
Można jechać "pod prąd"?
Nie grozi za to mandat?
ai
15:17, 07.04.2016 r.
Domyślam się że to żart/ironia ale chodzi o to aby to dziecko dostosowało się do prędkości dorosłego (pieszego). Główna zasadą przechodzenia przez pasy jest to aby nie zaskoczyć kierowcy - czyli aby nie wtargnąć (co jest zabronione nawet na pasach).

A o jakie "niby ścieżki" pytasz?
...
15:24, 07.04.2016 r.
@ai, zainteresowanej pewnie chodzi o te pasy wydzielone z jezdni
wpisz w google hasło
rower i pseudo ścieżki
i poczytaj w pierwszym linku - Czyżby droga rowerowa - Rowery - Sport . pl
Edzia
15:46, 07.04.2016 r.
W ubiegłym roku przez całą tą miejscowość (i jeszcze dalej) zrobili nowy asfalt z nową ścieżką rowerową... Jestem za tym żeby wszyscy uczestnicy ruchu dostosowali się do nowych, "lepszych" warunków drogowych żeby było bezpieczniej. Niestety jak widać ludzie są oporni i wolą ryzykować życiem i spowalniać ruch na drodze niż wjechać na ścieżkę rowerową i jechać jak należy. Osobiście bardzo mnie to denerwuje i czasem mam ochotę wyjść z auta i ...
ai
15:47, 07.04.2016 r.
W przypadku gdy znak C-13 jest umieszczony "pod prąd" to znaczy że rowerzysta może jechać "pod prąd".
Aczkolwiek osoba w ten sposób stawiająca znaki powinna wylecieć dyscyplinarnie (za całokształt, a nie "znak pod prąd").

Czy nie grozi za to mandat? To już nie do mnie pytanie. Znając radosną twórczość policji to głowy nie dam. Aczkolwiek w takim przypadku zdecydowałbym się na odmowę przyjęcia mandatu.
kierowca, rzadko rowerzysta
17:08, 07.04.2016 r.
ai,
Nie kompromituj już się więcej,
większych głupot od twoich na temat prawa drogowego dawno tu nie czytałem.
A poza tym mówisz że rowery to nowa moda, czyli i tu udowadniasz, że i historia poza prawem jest dla ciebie czarną magią.
Zajrzyj w historię, zobacz ilu znanych producentów znanych dzisiaj marek samochodów zaczynało od produkcji roweru.
jeden z tych producentów jako jeden w pierwszych wprowadził rower do Polski. i dlatego Polska nazwa rower, nie bez przyczyny kojarzy się marką ROVER.
Produkcja rowerów sięga przełomu XVIII i XIX wieku, choć projekty i pierwsze modele są znacznie wcześniejsze. Twoje zauroczenie samochodem to tak jak jakby się zachwycać nowym gadżetem, który powstał bardzo zapóźniony w stosunku do rowerów. Samochód ma dopiero 100 parę lat.
W 1896 roku wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych wytwarzano już rocznie 1,2mln rowerów. Wtenczas na wystawę rowerów w Nowym Yorku, gdzie wystawiało się 400 producentów przyszło 120.000 oglądających.
Więcej jeżdżę samochodem, sporadycznie rowerem, ale powiem. Z twoimi poglądami na temat rowerów i ze znajomością przepisów drogowych to goń ... spadaj na drzewo.

Edzia
Przeczytałaś choć komentarze wyżej.
na tych poszerzonych dywanikach asfaltowych nie ma żadnych pasów ruchu dla rowerów ani żadnych pseudo ścieżek rowerowych.
Widać i Ty z prawem o ruchu drogowym nie jesteś w dobrej komitywie.

A policji w Ostrołęce doradzę.
Pod centymetrowym kurzem, na półce, leży taka mała książeczka, o tytule Prawo o Ruchu Drogowym. Warto ją trochę odkurzyć i zajrzeć co w niej jest napisane.
:wink:
ai
17:24, 07.04.2016 r.
Aha, i zamiast podważyć to co pisałem dajesz mi "wykład" z historii? Bardzo "przekonujące".

To że rowery "były pierwsze" daaaawno temu w żaden sposób nie przeczy temu że teraz jest MODA na rowery. Kiedyś rowery nie były wyborem tylko koniecznością Później kto mógł przesiadł się na samochody. I teraz w Polsce od kilku (a może i kilkunastu) lat nastała MODA na rowery.

A tak poza tym to twierdzisz że znaki nakazu nic nie znaczą?
kierowca
17:53, 07.04.2016 r.
O które znaki nakazu pytasz?
kierowca
17:56, 07.04.2016 r.
Twój post z 21:47 nie obrazuje dokładnie co chciałeś wyrazić.
do ai
18:00, 07.04.2016 r.
Nastała moda na rowery, ale nie tylko jako źródło rekreacji, ale również (a może nawet przede wszystkim), jako środek transportu. Dlatego samo stwierdzenie, że rower to tylko hobby pokazuje, że kierujesz się tylko jakimiś subiektywnymi opiniami i stereotypami, a nie faktami.

A co powiesz na to, że znaki nakazu według Rozporządzenia Ministra powinny być umieszczone po prawej stronie jezdni? Znak ustawiony na lewym poboczu "wskazuje", że droga rowerowa jest na polu albo w rowie - rozumiem, że stosujesz się do nakazu i jedziesz tą drogą rowerową?
kierowca
18:03, 07.04.2016 r.
Jeżeli znak C13 stoi przy jezdni, oznacza to, że nieważne ile będzie tam pasów ruchu na, to wszystkie są przeznaczone dla ruchu rowerów. Samochody nie mogą się tam poruszać.
Co innego jak stoi znak F19, wtedy tylko pas zobrazowany na znaku jest przeznaczony dla jednokierunkowego ruchu rowerami.
kierowca
18:05, 07.04.2016 r.
tak jak napisał poprzednik, znak musi być po prawej stronie jezdni.
ai
18:45, 07.04.2016 r.
Znak może być też umieszczony NAD jezdnią, a nie tylko po prawej stronie.
W tym przypadku naciągając da się uznać ze znak "po lewej" jest nad jezdnią. Lepsze to niż udawanie że znaku nie ma.

Stawiając znak C-13 na takiej drodze zarządca uznał że ta "droga dla rowerów jest oddzielona od innych dróg lub jezdni tej samej drogi konstrukcyjnie lub za pomocą urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego;" za pomocą namalowanej linii (oczywiście że naciągane). W takiej interpretacji DDR jest odrębną drogą i tylko dla niej obowiązuje znak C-13.
Myślę że lepiej i korzystniej dla wszystkich jest przymknąć oko na niedoskonałości techniczne niż udawać że DDR w ogóle nie ma.(albo że jest na całej drodze).

Problem w tym że zarządca drogi zrobił taki miks pobocza i DDR. A wystarczyłoby zamiast linii krawędziowej dać jakieś pionowe "rozdzielacze" (choćby takie jak na rondzie na Goworowskiej) i znak C-13 (ten po lewej) "wyciągnąć" bardziej nad DDR.

Pomijam inne błędy takie jak znak C-13 przed mostkiem bo to już ewidentne.
Do ai
01:15, 08.04.2016 r.
Przy takim rozwiazaniu jest naciagane wszystko, a najgorsze jest to, ze te naciagniecia zagrazaja bezpieczenstwu.
Najbardziej naciagana jest szerokosc, ktora czesto nie wystarcza do wyminiecia sie dwoch rowerzystow w obrebie pobocza - czy uwazasz, ze nagle zjezdzanie na jezdnie jest bezpieczne i przewidywalne przez inne pojazdy?
Druga sprawa to wlasnie oddzielenie konstrukcyjne - wystarczy, ze spojrzysz na zakretach jak linie sa powycierane przez samochody, nagminnie scinajace zakrety, najezdzajac na pobocze - czy uwazasz, ze to jest bezpieczne?
« Powrót do archiwum

Szukaj w archiwum

Reklama





Najbardziej poczytne