Środa, 20 maja 2026 r., imieniny Bazylego, Bernardyna, Bronimira
Drodzy czytelnicy "Mojej Ostrołęki". Być może cały ten wpis jest jednym wielkim pytaniem, ale moja malutka głowa nie potrafi tego do końca zrozumieć. Wiem również, że pisząc ten tekst narażam się na wasze opinie i spostrzeżenia, zarówno pozytywne jak i negatywne, ale nie w tym rzecz.
Każdorazowo czytając jakiś mniej lub bardziej ciekawy artykuł, czytam zawsze komentarze, często można z nich dowiedzieć się dodatkowo czegoś do powyższej informacji, uzupełnić stan wiedzy, bądź po prostu czasem się pośmiać czytając choćby "wybuch w Ostrołęce - pewnie pękła błona dziewicza Jarosława". Może lekko ironiczne, ale w momencie czytania dla mnie osobiście zabawne (abstrahując od politycznych przekonań).
Dziwi mnie jednak, i właśnie tego ma dotyczyć ten post, że ludzie w Ostrołęce są strasznie niedogodzeni i sami nie wiedzą czego chcą.
Czy tak naprawdę każda informacja chociażby o czyimś ślubie, wydarzeniu czy osiągnięciach musi być komentowana z taką zawiścią? Ciągle czytam pretensje do autorów artykułów, a to że informacja podana za późno, a to że za wcześnie, a to że pojawił się jakiś błąd merytoryczny czy ortograficzny. Czasem mam wrażenie, że w Ostrołęce najlepiej byłoby, aby nie było jakiegokolwiek medium w postaci gazety czy portalu internetowego. Ale hola hola... wtedy też byłby powód do narzekania, bo nie ma gdzie narzekać, nie ma gdzie kogoś oczerniać. Ze skrajności w skrajność, błędne koło, które nim rozpocznie swój początek, widać już koniec.
Straszna jest dla mnie tutejsza mentalność. Jedna wielka zazdrość i nieżyczliwość, aby tylko komuś nie było lepiej niż mnie. Nie daj Boże kogoś znam i o nim napisali, jest okazja do wyładowania swojej frustracji i tego, że ktoś coś osiągnął. O kulturze komentujących już chyba nie warto wspominać, bo czytając większość komentarzy mam wrażenie, że szkoły w naszym mieście kształcą w dużej mierze przyszłą inteligencję spod sklepu z butelką piwka w ręku.
Oczywiście nie generalizuję i jestem bardzo, ale to bardzo mocno ucieszony, jak czytam jakieś info i widzę, że ktoś odbiega od normy, robi/zrobił coś ciekawego. Dla mnie to ekstra sprawa. Smuci mnie jednak to, co zwykle pojawia się pod artykułem - zazdrość, wyładowanie swoich negatywnych emocji, po prostu jechanie po kimś, jak po starej szmacie do podłogi, aby było się potem z czego śmiać i aby wszyscy mówili o komentarzach, a nie o treści artykułu.
Nie rozumiem, nie zrozumiem i nawet już chyba nie chcę zrozumieć, dlaczego tutejsze społeczeństwo tak się zachowuje (nie generalizuję, bo nie chodzi o wszystkich), ale w dużej jednak mierze właśnie tak jest. Czy naprawdę nie macie ciekawszego zajęcia niż pisanie bzdur typu "pierwszy" itp.?
Dlaczego u nas każdy każdemu zazdrości? Dlaczego nie ma jakiegokolwiek wsparcia, trzymania się razem, pomocy w promocji czegoś czy po prostu dobrej woli w stosunku do drugiego człowieka? Podkreślam jeszcze raz, nie chce generalizować i mierzyć wszystkich jedną miarą, ale jeżeli czujesz się urażony powyższym to właśnie piszę to do ciebie!
Chcesz coś osiągnąć, czymś się wykazać? Myślisz, że jesteś taki wielki fafarafa, albo "kozak", skoro komuś pojechałeś w sieci w komentarzu? Tak naprawdę, to jesteś bohaterem szlagieru Lady Pank - Mniej niż zero, bo na tyle tylko cię stać, wstydzisz się nawet uświadomić samemu sobie, jak mało sobą reprezentujesz, a jedyne na co cię stać, to naśladowanie bakterii, która żeruje na innym organizmie.
Straszne to straszne. Przecież wszyscy mamy dwie ręce i dwie nogi, głowę i pomysły. Po co komuś zazdrościć, po co być tak nieżyczliwym? Po co jechać komuś w buty tylko po to, że mi się nie udaje, czy nie udało? Czy to pomaga tobie?
Ostrołęka to miasto, w którym aby zostać "sławnym", wystarczy coś głupiego odstawić, wystarczy mieć fajne auto, wystarczy po prostu odróżnić się od ogółu czymkolwiek. Ale po co od razu mieszanie z błotem? Jeżeli tych artykułów o ślubie, o wydarzeniach piłkarskich, o zmianie zarządu w elektrowni nie będzie, to co wy chcecie tutaj czytać? Zastanawia mnie to bardzo mocno... no co? Wiadomości z Tadżykistanu? Przecież powiecie, że już "Moja Ostrołęka" nie ma o czym pisać i pisze o Tadżykistanie. Jak napisze o elektrowni, to że znowu polityczna agitacja. Jak napisze o czyimś ślubie, to że po co taki artykuł.
Osobiście trochę współczuję przygotowującym informacje dla was, bo ja bym wpadł dylemat czy w ogóle dla ostrołęckiego czytelnika przygotować informację, bo i tak jego zdaniem będzie ona nierzetelna, nieprawdziwa, z błędami, a na końcu z obraźliwym komentarzem czytającego. Taki jest finał waszego pozyskiwania informacji za pośrednictwem tego medium.
Nie chcę, jeszcze raz podkreślam, generalizować, ale uświadom sobie jeden z drugim, że jak mówisz, że Ostrołęka to miasto buraków i wieśniaków, to w której grupie jesteś ty? Burak czy wieśniak? Przecież ty taki nie jesteś i wszyscy których znasz tacy nie są. W takim razie kto taki jest?
Kończąc, z ironią pozdrawiam komentujących w przepięknych, soczystych epitetach.
Od redakcji: Wpis pojawił się na naszym forum w temacie pt. "Zawiść w komentarzach na MO". Zachęcamy do dyskusji.