« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Środa, 20 marca 2019 r., imieniny Klaudii, Eufemii, Cyriaki

Moja Ostrołęka

Archiwum artykułów

"TO": Kania leczył się na Teneryfie

Poseł wraz z żoną wylądował na Okęciu we wtorek o godz. 19.40 (fot. Tygodnik Ostrołęcki)
"Tygodnik Ostrołęcki":
Poseł Andrzej Kania (PO) oszukał nie tylko swoich partyjnych kolegów, współpracowników, ale również nas wyborców. Zamiast pracować w Sejmie, obwieścił, że jest chory i... poleciał z żoną na Teneryfę! Na lotnisku, we wtorek wieczorem, zdrowego już posła powitał w kraju nasz fotoreporter.

Posła PO Andrzeja Kani nie było na ubiegłotygodniowym posiedzeniu komisji infrastruktury, gdzie opiniowano ważną dla Ostrołęki poprawkę, dotyczącą pieniędzy na remont linii kolejowej. Jak nas poinformowano, był chory. Nie było go również na obchodach 90-lecia ostrołęckiej SP nr 1, bo jak napisał w liście, zatrzymały go ważne obowiązki służbowe. To wszystko kłamstwa - w tym czasie poseł Andrzej Kania odpoczywał na Teneryfie.

W poniedziałek zapytaliśmy Adama Kurpiewskiego, asystenta posła Kani, gdzie jest jego szef, bo sami nie mogliśmy się z nim skontaktować.

- Pan poseł będzie dostępny chyba dopiero w środę. Z informacji, które posiadam, wynika, że jest chory i wyłączył wszystkie telefony. Nie odbiera ich nawet ode mnie - mówił Kurpiewski. - Nic więcej nie powiem, bo może robi sobie operację na zatoki?

Tego samego dnia, podczas obchodów 90-lecia SP nr 1 w Ostrołęce, odczytano list od posła Andrzeja Kani, który przepraszał za swoją nieobecność i tłumaczył ją ważnymi obowiązkami służbowymi.

Dlaczego na posiedzeniach Sejmu oraz komisji nie było posła, zapytaliśmy również w biurze prasowym Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.

- Osobą kompetentną do udzielania takich informacji jest asystent posła, pan Adam Kurpiewski - powiedziała nam Dorota Ostrowska, pracownik biura. Z nieoficjalnego źródła udało nam się jednak dowiedzieć, że poseł Andrzej Kania poinformował swoich klubowych kolegów, iż jest chory. Udało nam się również ustalić, że ta choroba to… wczasy za granicą. Do Polski wrócił wczoraj wieczornym lotem z Teneryfy.

Poseł, zaniepokojony kilkoma fotoreporterami, którzy robili mu zdjęcia cudownie ozdrowiał i prosto z lotniska pojechał do Sejmu. Pierwsze głosowanie, w którym wziął udział, odbyło się o godz. 21.02.

Niestety, nie udało się nam porozmawiać z samym posłem Kanią, od przylotu do kraju nie odbiera komórki...

Cały artykuł dotyczący choroby naszego posła już w najbliższym papierowym wydaniu Tygodnika Ostrołęckiego

Wyświetleń: 2800
 
12:59, 22.10.2008 r.

« Powrót do archiwum

Komentarze

Brak komentarzy!

« Powrót do archiwum

Szukaj w archiwum

Reklama





Najbardziej poczytne