Czwartek, 18 czerwca 2026 r., imieniny Elżbiety, Marka, Amandy
Maciej Sulima, redaktor naczelny "Tygodnika Ostrołęckiego", wygrał w sądzie z prezydentem Januszem Kotowskim. Sąd stwierdził, że artykuł na temat podarowania Galerii Bursztynowej 10 mln zł przez miasto nie wymaga sprostowania, o które wnosił Kotowski.
O sprawie gazeta poinformowała na swojej stronie internetowej. Wyrok zapadł dzisiaj przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku. Jest prawomocny.
Sprawa wybuchła po artykule "Tygodnika Ostrołęckiego" zamieszczonym w maju 2013 r. pt. "Prezydent podarował nasze 10 milionów galerii". Gazeta twierdziła, że miasto nie otrzymało wystarczającego offsetu za budowę dróg wokół powstającego obiektu handlowego. Samorząd za pieniądze podatników wyremontował ul. Gorbatowa i zbudował ul. Korczaka,. Powstały także chodniki i zjazdy do Galerii Bursztynowej. "Tygodnik" napisał, że inwestorzy i samorząd wspólnie twierdzili, że budowa galerii skutkować będzie dużym offsetem dla miasta. Ten wyniósł jednak około 600 tys. zł, co w porównaniu np. z Łomżą, jest kwotą bardzo niską. W sąsiednim mieście wpływy do kasy od inwestorów budujących galerię opiewały na około 10 mln zł.
Sprawa toczyła się najpierw przed Sądem Okręgowym w Ostrołęce. Ten nakazał "Tygodnikowi Ostrołęckiemu" zamieszczenie sprostowania w związku z przedmiotowym artykułem dotyczącym budowy Galerii Bursztynowej. Sprostowanie miało wyglądać następująco:
Sprostowanie - nawiązując do materiału prasowego pt. "Prezydent podarował nasze 10 milionów galerii" opublikowanego w nr 21 "Tygodnika Ostrołęckiego" z dnia 28 maja 2013 r., że:
Nieprawdą jest jakoby prezydent miasta Ostrołęki podarował publiczne środki inwestorom budującym Centrum Handlowo-Usługowe Galeria Bursztynowa. Nieprawdą jest, iż miasto Ostrołęka buduje oraz dokonuje remontu prywatnych dróg.
- Wyrok jest nieprawomocny, będziemy się od niego odwoływać do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku - mówił w lutym br. Maciej Sulima, redaktor naczelny Tygodnika Ostrołęckiego. - Do momentu, kiedy ten sąd nie wyda wyroku i nie stanie się on prawomocny, nie będę komentował sprawy.
Dzisiaj sprawa została zakończona, a wyrok jest prawomocny. Sąd apelacyjny w Białymstoku uznał rację redaktora naczelnego. Tym samym gazeta nie musi publikować sprostowania, o które zabiegał prezydent Janusz Kotowski. Za koszty obu procesów zapłaci teraz miasto, czyli podatnicy - podaje "Tygodnik Ostrołęcki".
Aktualizacja
W czwartek rano skontaktował się z naszą redakcją rzecznik Urzędu Miasta w Ostrołęce Wojciech Dorobiński, który poinformował, że to nie miasto poniesie koszty procesu, lecz prezydent Janusz Kotowski.
- Wyjaśniam, że koszty procesu pokrywa z własnych środków prezydent Janusz Kotowski i nie obciążają one w żaden sposób budżetu miasta - informuje rzecznik. - Od wyroku Sądu Apelacyjnego zostanie wniesiona kasacja do Sądu Najwyższego, o czym szczegółowo poinformuje pełnomocnik procesowy prezydenta Kotowskiego.