Wtorek, 9 czerwca 2026 r., imieniny Felicjana, Pelagii, Sławoja
Jedna z cel zakładu karnego typu zamkniętegoZakład Karny w Przytułach Starych zorganizował dziś dzień otwarty. Dyrekcja zaprosiła do jednostki wybrane grupy zawodowe. Goście mogli poznać specyfikę pracy funkcjonariuszy służby więziennej, zobaczyć, co kryje się za murami i w jakich warunkach odsiadują wyroki skazani.
Jak tłumaczy Agnieszka Chaberek, rzecznik prasowy zakładu karnego do tej pory to funkcjonariusze wychodzili do społeczeństwa poprzez udział w festynach, piknikach, pokazach, akcjach profilaktycznych, spotkaniach z dziećmi i młodzieżą.
- Do tej pory byliśmy służbą dosyć hermetyczną - przyznaje Agnieszka Chaberek. - Społeczeństwo nie wiedziało, jak wygląda życie od środka naszego zakładu. Chcemy to zmienić.
Podczas dwugodzinnej wizyty w jednostce można było zobaczyć zakład półotwarty, a w nim m.in. salę widzeń przyjazną dla dzieci, tzw. salę "intymną", aulę, sale osadzonych. W sali widzeń funkcjonuje sklepik, w którym mogą zaopatrywać się więźniowie. Oczywiście nie płacą gotówką, ale wirtualnymi pieniędzmi. Każdy z więźniów może mieć założone konto, na które rodzina wpłaca gotówkę. Tymi kwotami mogą posługiwać się osadzeni.
Już z ulicy głównej w oczy rzuca się spacerniak. W marcu 2014 roku dwóch skazanych próbowało się z niego wydostać. Ich próba szybko została udaremniona. Więźniowie szybko wrócili tam, gdzie ich miejsce.
Specjalnie dla gości zagrał również więzienny zespół muzyczny Przytuły Boys.
- Chcieliśmy zwrócić uwagę na różnice między zakładem półotwartym a zamkniętym - przyznaje rzeczniczka jednostki.
Te widać gołym okiem. Zakład typu zamkniętego objęty jest monitoringiem. Otacza go ośmiometrowy betonowy mur. Jest w pełni zelektryzowany. Okna i drzwi zabezpieczone są grubymi kratami. Charakteryzuje się podwyższonym standardem i zaostrzonym rygorem.
W tej części można było zobaczyć cele, spacerniak nazywany przez funkcjonariuszy "torcikiem", świetlicę, kaplicę. Z tej ostatniej nie korzysta zbyt wielu chętnych. Nie mniej jednak jakiś czas temu w kaplicy, po raz pierwszy w historii zakładu, miał miejsce ślub cywilny.
Dość często odwiedzanym miejscem przez osadzonych jest ambulatorium. Co prawda nie zdarzyły się jeszcze próby samobójcze, ale samookaleczenia są częstym zjawiskiem. Potrzebującym pomocy służą ratownik medyczny i pielęgniarka.
Wizyta zakończyła się w centrum dowodzenia z monitoringiem. Funkcjonariusze określają te miejsce sercem całego zakładu. Dzięki kamerom, które zamontowane są niemal w każdym zakątku jednostki, nic nie umknie uwadze pracowników.
Zobacz zdjęcia:
Dzień otwarty w Zakładzie Karnym w Przytułach Starych (04.02.2015)