Zobacz teledysk ostrołęckiej grupy "Poemat029". Uwaga: niecenzuralne teksty
Ostrołęcka formacja "Poemat029" właśnie nagrała swój pierwszy teledysk. Grupę tworzą młodzi ostrołęccy muzycy Paweł "Ziemson" Ziemak i Adrian "Beisu" Świderski. Jak sami przyznają, rap towarzyszy im od dziecka, a muzykę tworzą nie dla pieniędzy, ale z pasji.
- Z rapem mam do czynienia od dziecka - mówi Ziemson. - Brat zaraził mnie tą muzyką, a "zajawka" na nagrywanie pojawiła się w 2008 lub 2009 roku, nie pamiętam dokładnie. Jak to się zaczęło? Kumple z osiedla nagrali kawałek, później sam chciałem spróbować swoich sił. Następny utwór nagraliśmy już razem, co jakiś czas robiliśmy wspólne projekty i tak leci do dzisiaj. Miesiąc temu stworzyliśmy z Adrianem formację "Poemat029". Naskrobaliśmy sporo tracków, na kilku usłyszycie ludzi także z Ostrołęki: Fuena, Geparda i Dandę. Po maturach rzucamy w miasto płytę, sto sztuk poleci w eter.
- Tworzymy rap, prosto z serca i dla pasji - dodaje Beisu. - Zero komercji, nie dla pieniędzy, bez żadnych cukierkowych tekstów i popeliny. W rapie najważniejsze jest, żeby mówić prawdę i nie robić nic pod publikę. Tego się trzymamy i będziemy się trzymać.
Teksty grupy "Poemat029" opowiadają o życiu, problemach dnia codziennego. Muzycy inspiracje czerpią z otaczającego ich świata, bo jak sami twierdzą rap porusza wszelkie tematy społeczne, których nie usłyszymy w innych rodzajach muzyki, np. patologie, rząd, narkotyki, alkohol.
- Życie podpowiada tematy - powiedział Ziemson. - Inspirację daje wszystko. To, co nas otacza: przeżycia, wzloty, upadki. Mówi się tu o wszystkim i to w taki sposób, na jaki masz ochotę. Czujesz złość, to wplatasz w tekst niecenzuralne słowo i tyle. Bolączką tej muzyki w Polsce jest to, że media masowego przekazu zamykają uszy na prawdę, jaką ona przekazuje. Duże stacje radiowe nie puszczają hip-hopu, w programach telewizyjnych typu Viva i MTV praktycznie nie ma rapu. Czy dlatego mamy się zamykać na to, co jest prawdziwe? Media chyba boją się przekleństw, których przecież i tak każdy z nas używa na co dzień (śmiech).
- Polska pod tym względem kuleje, a szkoda - dodaje Beisu. - Raperzy sami się promują, sami wydają swoje płyty, bo niestety duże wytwórnie tego nie "łykają". Wolą cukierkowe teledyski za 100 tys. zł z "napompowanymi" botoksem gwiazdeczkami pop, bo dzieciaki to kupią.
W tym tygodniu grupa "Poemat029" nagrała swój pierwszy teledysk. Autorem tekstu piosenki jest Paweł Ziemak, a za podkład muzyczny odpowiada Anno Domini. - Klip nakręciliśmy w środę, 11 kwietnia - opowiada "Ziemson" - Trzy godziny kręcenia, drugie tyle montażu i efekt jak widać. Budżet teledysku wyniósł może 20 zł, które wydaliśmy na paliwo. "Studio Borkowski" zrealizowało projekt za darmo, za co przesyłamy wielkie podziękowania dla Sławka. Jest to nasz pierwszy teledysk, ale na pewno nie ostatni, jeszcze o nas usłyszycie.
- Chcielibyśmy pozdrowić nasze rodzinki, znajomych i wszystkich ludzi bez wyjątku, którzy dają nam wsparcie w tworzeniu muzyki, takie coś daje siłę - zgodnie twierdzą muzycy. - Dzięki ludziska! Na koniec prośba do czytelników: słuchajcie rapu, kupujcie polskie rap płyty, bo jest prawdziwy, szczery i ma głębokie przesłanie.
Więcej o grupie "Poemat029" można przeczytać na Facebooku