« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Wtorek, 26 września 2017 r., imieniny Justyny, Cypriana, Euzebiusza

Moja Ostrołęka

Archiwum artykułów

Duet Tokyo Taboo opowiedział nam o muzyce, inspiracjach i planach (wideo)

Tokyo TabooTokyo TabooRedakcję "Mojej Ostrołęki" odwiedził polsko-brytyjski duet Tokyo Taboo. Muzycy opowiedzieli nam jak się poznali, jak powstawała ich płyta, co ich inspiruje muzycznie i wizerunkowo. Dolly i Michał zdradzili nam też niespodziankę z życia prywatnego i przekazali prezenty dla czytelników.

Duet poznał się blisko sześć lat temu w Londynie. Michał był wówczas sesyjnym gitarzystą, który poszukiwał stałego zajęcia. Tak trafił na przesłuchanie do zespołu, który w tamtym czasie miała Dolly i do którego poszukiwała utalentowanego gitarzysty. Najlepszy okazał się właśnie Michał, który przyznaje, że wybór Dolly mógł mieć wówczas także podłoże prywatne, bo między muzykami szybko coś zaiskrzyło.

- Zaczęliśmy razem współpracować, a po krótkim czasie wspólnie pisaliśmy już piosenki. Mniej więcej po dwóch latach pracy postanowiliśmy nieco zmienić nasz styl muzyczny na bardziej zadziorny i rockowy. Dolly wymyśliła nową nazwę zespołu Tokyo Taboo i mniej więcej w 2014 roku już oficjalnie zaczął działać nasz wspólny projekt - mówi Michał Mierzejewski.

Twórczość Tokyo Taboo opiera się na pracy Michała i Dolly. Ona pisze słowa, on tworzy muzykę. W domowym studio powstają wszystkie partie muzyczne zespołu. Michał, jako wykształcony muzyk, wszystko dopracowuje samodzielnie i nagrywa płyty demo, które później są ostatecznie szlifowane ze sztabem innych ludzi. Jak wspomina, najczęściej współpracują przy końcowych nagraniach w Stanach Zjednoczonych.

- W Ostrołęce ukończyłem szkołę muzyczną pierwszego stopnia, gdzie pobierałem nauki na akordeonie i pianinie. Sam zacząłem uczyć się na gitarze, gdy udzielałem się w harcerstwie ostrołęckiego ZHP. Wyjechałem do Londynu 11 lat temu. Tam skończyłem wyższą szkołę muzyczną w klasie gitary - dodaje Michał.

Spotykając duet Tokyo Taboo nie sposób przejść obojętnie wobec ich kolorowego i czasami nawet ekstrawaganckiego wizerunku. Co ciekawe, to pochodzący z Ostrołęki Michał, stał się dla Dolly inspiracją. Jak wspomina wokalistka, w pierwszych latach znajomości często wkładała ubrania Michała. Wiele jest też inspiracji muzycznych, które można odnaleźć w muzyce Tokyo Taboo.

- W moim ubiorze dominują kolory pastelowe, wzorowane na stylu kawaii, harajuku i cheerleader. Muzyczne inspiracje to przede wszystkim David Bowie, Pink, Debbie Harry z zespołu Blondie czy Amy Winehouse. Lubię silne, żeńskie głosy. Zawsze podobał mi się też cały styl sceniczny Davida Bowie'go czy Freddie'go Mercury'ego - mówi Dolly.

Choć image duetu jest kolorowy i wydawałoby się beztroski, to słuchając ich twórczości z łatwością odnajdujemy tematy trudne, nawiązujące do aktualnej polityki, światowych problemów, łamania praw kobiet czy chociażby konfliktów na Bliskim Wschodzie.

- Niektórzy twierdzą, że muzyka nie powinna mieszać się z polityką, ale Madonna czy David Bowie zawsze byli polityczni. Ci muzycy zawsze mieli swoje zdanie na wiele otaczających nas spraw. Uważam, że powinno się w muzyce mówić o ważnych rzeczach. To nasza jako artystów odpowiedzialność. Wielu muzyków nie chce tego robić, boją się zaszufladkowania - mówi Dolly.

W planach duetu jest kolejny album. Wiele też dzieje się na polu prywatnym, bo muzycy są parą. Michał i Dolly zdradzili nam, jaki jest powód odwiedzin w rodzinnym mieście muzyka. W czerwcu planują ślub, który zaplanowali w Chorwacji. Przed nimi wiele spraw do załatwienia, ale też podróży i nowych inspiracji, które na pewno będziemy mogli zobaczyć w kolejnych piosenkach i wideoklipach duetu.

Na zakończenie wizyty w "Mojej Ostrołęce" Michał i Dolly przekazali dla naszych czytelników pozdrowienia oraz prezenty. Do waszych rąk może trafić debiutancka płyta Tokyo Taboo pt. "6th Street Psychosis". Niemal do wszystkich piosenek powstały też teledyski, w których nie brakuje wspaniałych zdjęć i plenerów. Pierwsze kilka osób, które napiszą do naszej redakcji, otrzymają koszulki i podpisane płyty zespołu. Wystarczy podać tytuł utworu, którego akcja teledysku rozgrywa się na kalifornijskiej pustyni Mojave. Odpowiedzi prosimy kierować na e-mail: .

Aktualizacja: Konkurs zakończony. Zwycięzcy zostaną powiadomieni w ciągu dwóch dni.



Wyświetleń: 2005
 
15:09, 10.04.2017 r.

« Powrót do archiwum

Komentarze

lena
17:11, 10.04.2017 r.
fajni ludzie, wizerunek maja dość ostry, a okazuje się, że to mili, sympatyczni i otwarci ludzie, przy okazji tez utalentowani. Gratuluje i życzę sukcesów :)
wiesiek
19:33, 10.04.2017 r.
muza nie powala, wszystko na jedno kopyto, klipy wieją nudą, aczkolwiek fajni, "barwni" ludzie
dolly owieczka dolly
05:48, 11.04.2017 r.
Jak to brzmi przysłowie"Nieszczęścia chodzą parami" :smile:
Józef
13:19, 11.04.2017 r.
brzmienie faktycznie punkowe
Gruszka
19:27, 12.04.2017 r.
Super! Mialam okazje sluchac na zywo! Powodzenia i trzymam kciuki!
Tomek
21:29, 12.04.2017 r.
Prawdziwy rock'&'roll! Nie każdemu udaje się robić w życiu tego co naprawdę kocha! Michał, Dolly tak trzymajcie i róbcie swoje;)
« Powrót do archiwum

Szukaj w archiwum

Reklama





Najbardziej poczytne