« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Poniedziałek, 25 września 2017 r., imieniny Aurelii, Kleofasa, Władysława

Moja Ostrołęka

Archiwum artykułów

Radny Kurpiewski wyjaśnia, dlaczego podpisał listę i nie pojawił się na sesji

Adam KurpiewskiPodczas ostatniej sesji rady miasta doszło do niespotykanej dotychczas sytuacji. Radny Adam Kurpiewski podpisał listę obecności, która jest wyłożona na stoliku przed salą obrad, jednak nie wziął udziału w posiedzeniu. Wobec radnego wyciągnięto konsekwencje.

Sprawę wykrył pod koniec sesji wiceprzewodniczący rady miasta Wiesław Szczubełek.

- Podczas trzech dzisiejszych głosowań jeden z radnych nie brał udziału w głosowaniu. Czy takiego faktu nie powinniśmy odnotowywać w protokole - pytał wiceprzewodniczący Szczubełek, nie wymieniając z nazwiska radnego Kurpiewskiego.

Do sprawy odniósł się radca prawny obecny na posiedzeniu, który stwierdził, że taki fakt można odnotować w protokole. Prezydium rady zastanawiało się, czy radny może ustawicznie uchylać się przed podjęciem decyzji w głosowaniu. Nie wzięli jednak pod uwagę faktu, że radny mógł się podpisać i wyjść, nie uczestnicząc w posiedzeniu.

- Sprawa jest jasna. Proszę spojrzeć na listę radnych, którzy podpisali się przed wejściem na sesję, spojrzeć na salę i pan przewodniczący będzie miał sprawę jasną i rozwiązaną - powiedział radny Wojciech Zarzycki.

Spawie miał się przyjrzeć przewodniczący rady miasta Jerzy Grabowski. Wobec radnego mogą w takiej sytuacji zostać wyciągnięte konsekwencje tj. upomnienie lub zmniejszenie diety. W tym przypadku zastosowano drugą opcję i radnemu zmniejszono dietę o 87 zł. Radny broni się jednak i tłumaczy czym spowodowana była jego absencja na sesji.

Okazuje się, że koledzy radni znali powody, dla których radny Kurpiewski nie mógł uczestniczyć w posiedzeniu. Nikt jednak głośno nie stanął w obronie kolegi. Adam Kurpiewski odniósł się do zarzutów i wyjaśnił, że do opuszczenia obrad zmusiły go ważne powody.

- W dniu sesji rady miasta, która odbywała się 27 lipca 2017 r o godzinie 9.00, stawiłem się w urzędzie miasta o godzinie 8.30. Wchodząc, na korytarzu podpisałem listę obecności i czekałem wraz z radnymi w sali na rozpoczęcie sesji. Ponieważ dokładnie na ten sam dzień i na tą samą godzinę otrzymałem obowiązkowe wezwanie do Sądu Rejonowego w Ostrołęce, chciałem zgłosić fakt mojej krótkiej nieobecności (na czas zeznań w sądzie) przewodniczącemu. Niestety, nie było go na sali obrad w chwili mojego wyjścia. Nie ukrywałem przed radnymi powodu mojego wyjścia, więc część z nich dobrze wiedziała, gdzie przebywam. Było dla mnie niesłychanym zaskoczeniem, że tak ważna sesja zakończyła się w czasie ok. 30 minut i mimo moich wysiłków (byłem w urzędzie ok 9.45) sesja już się zakończyła. Pragnę podkreślić, że jako radny miasta Ostrołęki nigdy nie opuszczam sesji podczas jej trwania i nie wychodzę przed zakończeniem, co ma miejsce wielokrotnie w wykonaniu innych radnych. Za opisane zdarzenie poniosłem karę finansową w wysokości 87 zł - to jest 10 proc. diety. W związku z zaistniałą sytuacją zamierzam złożyć wniosek do przewodniczącego rady miasta o wyznaczenie przedziału czasowego spóźnienia lub chwilowego wyjścia, które będą skutkowały nieobecnością radnego. Może dzięki temu przypadkowi skończy się wychodzenie radnych w trakcie trwania sesji lub przed jej zakończeniem - tłumaczy Adam Kurpiewski.

Dotychczas radny otrzymywał dietę w pełnej wysokości (870 zł co miesiąc). W przypadku nieobecności należy napisać usprawiedliwienie. Od 1 maja br. za każdą nieobecność na sesji czy komisji, radny ma dietę mniejszą o 10 proc. tak stało się i w tym przypadku. Za nieobecność dieta radnego została zmniejszona o 87 zł.

Wyświetleń: 11827
 
12:18, 08.08.2017 r.

« Powrót do archiwum

Komentarze

x
10:33, 08.08.2017 r.
A może podpisał i miał sralę i przesiedział ten czas na porcelanie...
kaktus
10:36, 08.08.2017 r.
Panie Radny, w takim przypadku, wystarczyło napisać krótką notatkę, do Przewodniczącego, z prośba o zwolnienie, a nie teraz głupio się tłumaczyć - jeśli zaś, jak twierdzi Radny, tego typu sytuacje są nagminne, to odpowiedzialny za ten stan rzeczy, jest tylko i wyłącznie, poza samymi "sprawcami", przewodniczący Rady Miasta, która, jak wynika ze słów Radnego, nie jest w stanie zapanować nad kilkunastoma osobami, z których każdą zna osobiście.

Nie ma czegoś takiego jak "dopuszczalna nieobecność", która każdy z radnych, będzie sobie urządzał osobiście - w końcu, za coś bierzecie pieniądze podatników, a więc ogarnijcie się.
10:40, 08.08.2017 r.
Ja uważam, że to jedyny radny, który nie opuszcza żadnego spotkania w terenie. Od lat pamiętam, że jak są jakieś uroczystości gminne, szkolne to pan Kurpiewski zawsze jest obecny. Według mnie nie sprawiedliwie go osądzono .
jakobek
10:45, 08.08.2017 r.
To, że sobie poszedł, to jedna sprawa, ale że walczy o te 87zł na które nie zapracował, to wstyd. Przecież pobiera dietę za obecność na posiedzeniach. Płacimy my wszyscy. A radny będzie się odwoływał, bo według niego, ta kasa mu się należy. A gdzie honor i przyzwoitość? Do tego trzeba mieć klasę niestety.
Amba
10:49, 08.08.2017 r.
No cóż przynależność do formacji zobowiązuje, tzn. można a nawet wypada robić jak rudy dyzma...... płynąć w nurcie Popularności i dbać WYŁĄCZNIE o wizerunek i własne interesy.... Ch... J doopa i kamieni kupa...
kaktus
10:53, 08.08.2017 r.
jakobek, a gdzieś Ty, chłopie, wyczytał, że radny ma zamiar się odwoływać?

Amba, a co powiesz o europarlamentarzystach PiSu, którzy zrobili dokładnie to samo, zarabiając niesłusznie po 304 euro, albo o Panu Zorro, który podpisał listę obecności na posiedzeniu Sejmu, w Sali Kolumnowej, po zakończeniu sesji - czyje oni wzorce prezentują? - widzisz źdźbło w oku bliźniego, a belki w swoim to już nie?
300 złotych
11:24, 08.08.2017 r.
PodPiS-ał bo chciał wziąć kasę. :laughing:
Haha...
11:29, 08.08.2017 r.
Oszczędź pan wstydu..!!!
wer
11:36, 08.08.2017 r.
Kurpiewski masz mój głos w wyborach tylko daj xero wezwania do Sądu i pozamiatane
WSZYSTKO W NORMIE
11:56, 08.08.2017 r.
NO PRZECIEŻ DIETA TO PODSTAWA EGZYSTENCJI RADNEGO ;)))
Partia Oszustów
11:58, 08.08.2017 r.
Tutaj nie problemem jest czy radny był na sesji bo do nieobecności każdy ma prawo.
Radny jest po prostu oszustem bo wiedząc, że nie będzie na sesji podpisał listę obecności, żeby nas mieszkańców Ostrołęki okraść na 87zł. Chciał oszukać i wzbogacić się o tę śmieszną kwotę mimo niewykonywania w tym czasie obowiązków radnego.
Całej sytuacji powinien przyjżeć się wymiar sprawiedliwości bo poświdczenie nieprawdy jest przestępstwem, no ale członkom Partii Oszustów takie i większe przekręty zwykle uchodzą na sucho...
do Partia Oszustów @ 13:58
12:09, 08.08.2017 r.
Umiesz czytać ze zrozumieniem? Raczej nie, skoro dokładnie jest opisana sytuacja, a ty błędne wnioski wyciągasz.
Pan radny ma mój głos poparcia, zwłaszcza, że jako jeden z nielicznych chce coś dobrego zrobić dla naszego miasta, gdy reszta myśli tylko o stołkach dla siebie i najbliższych.
polo
12:12, 08.08.2017 r.
Czyli jak inni kradną i zabijają to ja też mogę
kaktus
12:20, 08.08.2017 r.
do "Partia Oszustów" - kto, w takim razie, powinien zająć się eurodeputowanymi PiS, którzy podpisali listę obecności, nawet nie wchodząc na salę, czym, bezprawnie zarobili po 304 €?

Kto powinien zająć się panem Zorro, którzy podpisał listę obecności, po zakończeniu sesji, podczas gdy regulamin Sejmu, mówi bardzo wyraźnie, że taki podPiS należy złożyć przed sesją?
Onufry
12:38, 08.08.2017 r.
Ciekawa sprawa dosyć. Skoro nieobecność na sesji to realny koszt 87 zł (mniejsze uposażenie) to Pan radny mógł wystąpić do sądu o zwrot kwoty, którą zarobiłby wówczas, gdyby nie został na niego nałożony obowiązek stawiennictwa (czyli 87 zł). Ja bym na miejscu Pana radnego tak zrobił, tyle że na to miał chyba maksymalnie 3 dni czasu :-)
kaktusie, gwidonie, onufry, a może adamie
12:55, 08.08.2017 r.
Bronicie tego oszustwa na niebagatelną kwotę 87zł niemal jak niepodległości czy niezależności sądów (których nota bene żadem ostrołęcki radny platformy nie bronił bo takie lemingi jak wy robiły to za nich).
Nie interesuje mnie jak oszukiwali inni politycy, interesuje mnie, że nasze lokalne media przychylne platformie piszą o swoim koledze, który chciał nas oszukać na 87zł, ale został złapany i tych pieniędzy na szczęście nie dostanie, ale wy go bronicie nie wiadomo po co... Takie ostrołęckie lemingi, plują wam w twarz, a wy mówicie, że deszcz pada...
a pan panie onufry chyba warto, żeby wiedział, że radny nie stracił żadnej kwoty którą zarobiiłby na sesji, bo na sesji się nie zarabia, dostaje się dietę jako rekompensatę za utracone zarobki w pracy, ale przecież radny żadnych zarobków nie utracił będąc w sądzie więc i dieta się nie należała jednak chciał ją wziąć...
Www
13:22, 08.08.2017 r.
Oszust, pazerność na 87zł
.ko
13:53, 08.08.2017 r.
Spieszyl się na melo w cuba
Ja
13:53, 08.08.2017 r.
Nie będę osądzać człowieka po jednym artykule ciort go wie czy był w sądzie czy nie
brexit
15:39, 08.08.2017 r.
Człowiek uczciwy idzie po prostu do sądu, gdy ma wezwanie.Gdy z sądu wychodzi to dopiero idzie na sesję rady miasta.I informuje , przewodniczącego , lub prowadzącego obrady o przyczynie spóźnienia przedstawiając wezwanie sądowe.
A gdy tak jak w tym przypadku , sesja jest zakończona to ma po prostu usprawiedliwioną nieobecność.
Jak można w ogóle podpisać listę obecności wiedząc ,że się na sesji nie będzie ?

A tak w ogóle to rada miasta jest zupełnie zbędna.Przecież prezydent jest wybierany, więc ma demokratyczny mandat ,żeby rządzić.Po co tu jeszcze radni?


Skąd pan Panie Kurpiewski wiedział ,że przesłuchanie w sądzie będzie trwać tak krótko ?Zakładam milcząco ,że wersja podana przez radnego jest zgodna ze stanem faktycznym i rzeczywiście miał wezwanie do sądu.

Najgorsze jest to ,że radny ma elementarny problem z podjęciem decyzji w naprawdę prostej sytuacji decyzyjnej.
15:54, 08.08.2017 r.
"Trzeba was je.bac, ru.chac i na was zarabiać !" ~ STONOGA.
Kopa
16:27, 08.08.2017 r.
Może lepiej pomyślcie dlaczego sesja trwała pół godziny? Kto normalny by pomyślał że tak szybko się skończy? Radny podpisał listę z rozpędu rano i miał za chwilę wrócić a tu zdziwienie, przecież jak by się w kiblu przysiadł to by mógł nie zdążyć wrócić :)
coś wie
16:45, 08.08.2017 r.
Wszystko jest do sprawdzenia.Dietę otrzymuje się za utracone zarobki w pracy w związku z wykonywaniem funkcji radnego. Be z problemu można sprawdzić wszystkich radnych, czy w dniu posiedzenia Rady Miasta lub komisji RM, w których uczestniczyli, pobierali również wynagrodzenie w pracy. Zachęcam Panie i Panów radnych, żeby dobrowolnie imiennie deklarowali się, że w wypełniając mandat radnego nigdy w pracy nie brali wynagrodzenia. Dodam, że tego rodzaju czyn podlega pod kodeks karny.
Każdy radny, który zadeklaruje się na tym portalu, że nigdy taka sytuacja u niego nie zachodziła, ma mój głos i nie tylko mój w następnych wyborach. Pozdrawiam i życzę odwagi.
mieszkaniec
16:56, 08.08.2017 r.
jak będziemy wybierać takich radnych jak Kurpiewski to na pewno zadbają o dobro swoich kieszeni - miał wezwanie do Sądu ale nie darował musiał kasę podatników też wziąć- gdzie tu uczciwość
GOZDIKOWA
17:39, 08.08.2017 r.
PRZYPOMINAM RADNYM, że wyjście na sesję rady miejskiej, z pracy skutkuje usprawiedliwieniem nieobecności też w pracy. Usprawiedliwienie nieobecności za które radni nie powinni pobierać wynagrodzenia. Podobnie jest z wyjściem w godzinach pracy z pracy ,w celu wykonywania prac społecznych ,należy się urlop bezpłatny jako dzień usprawiedliwiony niepłatny. Oczywiście można skorzystać z urlopu wypoczynkowego.
Haha...
17:40, 08.08.2017 r.
A może poszedł do lasu....pobiegać 😀😂 Tem radny 5zl by nie odpuścił a co mówić 87
kaktus
19:19, 08.08.2017 r.
Do pajaca - autora wPiSu z godz 14:55 - zanim, po raz kolejny się skompromitujesz, przeczytaj mój wpis z godz. 12:36 - dla ułatwienia, drugi wpis pod artykułem - po jego przeczytaniu, wskaż gdzie bronię radnego - mało tego znajdź sobie wcześniejszy artykuł dotyczący tej sprawy i mój, pod nim, wpis, bo w przeciwieństwie do Ciebie, mam chociaż nick i moje wpisy można w każdej chwili sprawdzić.
wróżbita Maciej Klekle
20:04, 08.08.2017 r.
Naiwniacy! Wszyscy wiedzą o jaką sprawę na sesji chodziło, tak samo wszyscy dobrze wiedzą jak głosowałby radny Kurpiewski, zawsze najczęściej zabiera głos na sesjach i zapewne jakby był to sesja trwałaby ze 3 godziny! Dla mnie to jest bardzo dziwne ze sesje nadzwyczajną zwołano tego samego dnia co jego rozprawa w sądzie i do tego na tą sama godzinę i jeszcze na 9:00 chociaż sesje zawsze są na 10:00 :wassat: :wassat: :wink:
Ktoś wspominał o przejmowaniu sądów przez obecna władzę?
Mari
06:19, 09.08.2017 r.
Do Gal anonim : Paskudny typ jesteś, po co pisać takie rzeczy ?? Plotkarz.
coś wie
07:12, 09.08.2017 r.
Jak do tej pory żaden radny nie zadeklarował się, że pobierając dietę radnego, nie pobierał jednocześnie wynagrodzenia w pracy, za czas wykonywania mandatu radnego m.in. w trakcie posiedzeń Rady Miasta i komisji RM.
OBYWATEL
07:18, 09.08.2017 r.
Raz się zdarzyło i wielkie HALOO
Adam nie przejmuj się 
Do Pisiorow i krytykujących
08:10, 09.08.2017 r.
Do pięt nie dorastacie Adamowi nie jesteście warci nawet mu buta zasznurowac bo i jak tego dobrze nie zrobicie. Pozdrawiam Adam i śmiej się z ich glupoty. Widocznie pan Bóg jak dzielił rozumem to oni stali w kolejce po wzrost.
Grz
09:16, 09.08.2017 r.
na zasadzie: dwóch nas piło ktoś nas potjepał. Wszyscy łażą jak chcą i kiedy chcą, a tylko mnie się nie udało. Trzeba było odpuścić sobie sesję i jak wrócę to będę, bo jak być w dwóch miejscach na raz?? A tak wyszła kaszanka :crying:
kaktus
13:09, 09.08.2017 r.
do Gal anonim - mam nadzieję, że radnemu wystarczy determinacji, żeby Cię postawić przed sądem i, że bekniesz za swój wpis.
Onufry
13:09, 09.08.2017 r.
kaktusie, gwidonie, onufry, a może adamie napisał:

"a pan panie onufry chyba warto, żeby wiedział, że radny nie stracił żadnej kwoty którą zarobiiłby na sesji, bo na sesji się nie zarabia, dostaje się dietę jako rekompensatę za utracone zarobki w pracy, ale przecież radny żadnych zarobków nie utracił będąc w sądzie więc i dieta się nie należała jednak chciał ją wziąć..."

Proponuję jakiś nick podać, żeby łatwiej było cytować
Jak najbardziej stracił 87 zł przez to że był w sądzie. Gdyby nie był w sądzie to byłby na sesji. Gdyby był na sesji to dostałby o 87 zł więcej. Gdyby wystąpił do sądu, pewnie sąd by mu przyznał 87 zł. Sytuacja wyglądałaby tak, że dostałby te 87 zł tylko z innego źródła.
« Powrót do archiwum

Szukaj w archiwum

Reklama





Najbardziej poczytne