« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Sobota, 31 października 2020 r., imieniny Alfonsa, Urbana, Krzysztofa

Moja Ostrołęka

Archiwum artykułów

W Ostrołęce piją, śmiecą i hałasują nocami

Mieszkańcy ostrołęckich osiedli coraz częściej skarżą się na grupy nocnych imprezowiczów, którzy nie dają spać, hałasują nocami i piją alkohol w miejscach publicznych. Na mapie naszego miasta jest kilka punktów, które amatorzy wyskokowych trunków szczególnie sobie upodobali.

Znaną ostoją dla miejscowych pijaków i osób lubiących nocne imprezy w plenerze jest teren wokół jednego ze sklepów przy ulicy Poznańskiej, Fieldorfa "Nila" (dawnej Gorbatowa) czy na tyłach Galerii Alius.

Wiele z tych punktów znajduje się na osiedlu Śródmieście, dlatego też temat ten często poruszany jest na osiedlowych zebraniach. Rada, na prośbę mieszkańców, kieruje wnioski do urzędu miasta, aby podjęto działania mające na celu poprawę sytuacji. Podczas jednego z osiedlowych zebrań mieszkańcy i radni wnioskowali m.in. o większy nadzór nad terenami wokół bloku Demokrata, na tyłach Galerii Alius, a także otoczenia delikatesów nocnych przy ulicy Fieldorfa "Nila".

- Na przystanku przy delikatesach na ul. Gorbatowa alkoholicy koczują na przystanku. Mieszkańcy zgłaszają problem pijącej młodzieży w okolicy bloku Demokrata i Galerii Alius. Jaki jest pomysł na zagospodarowanie tego terenu? - pytają mieszkańcy i proszą straż miejską o zwiększenie patroli w tych miejscach.

Ostrołęczanom trudno już funkcjonować, gdy niemal każdej nocy pijane i głośne towarzystwo imprezuje im pod oknami. Pozostawione po wieczornych libacjach śmieci, puszki, butelki, niedopałki papierosów oraz załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych na klatkach, w przejściach czy na przystankach, wywołuje u mieszkańców furię. Wielu z nich wnioskuje nawet o cofnięcie osiedlowym sklepom koncesji na sprzedaż napojów alkoholowych. Niestety, sami nie potrafią się z problemami uporać. Prośby o reakcję składają do ratusza.

Prezydent miasta zapewnia, że we wskazane miejsca wysłane zostaną patrole odpowiednich służb. Prosi też mieszkańców o każdorazowe zgłaszanie na policję lub straż miejską, gdy widzą pijącą młodzież lub gdy ktoś zakłóca porządek lub ciszę nocną. Gorzej jest w przypadku ograniczenia sprzedaży alkoholu w sklepach.

- W świetle obowiązujących przepisów, nie ma możliwości ograniczenia godzin pracy jednego określonego sklepu. Przypadki zakłócania porządku publicznego lub ciszy nocnej przez klientów sklepu, okoliczni mieszkańcy powinni zgłaszać do straży miejskiej lub na policję - informuje prezydent miasta.

Mieszkańcom pozostaje zatem brać sprawy we własne ręce. Częste zgłoszenia kierowane do funkcjonariuszy miejskich służb być może przyniosą efekt.

Wyświetleń: 24595
 
12:25, 21.08.2017 r.

« Powrót do archiwum

Komentarze

Brak komentarzy!

« Powrót do archiwum

Szukaj w archiwum

Reklama





Najbardziej poczytne