« Powrót do serwisu Moja Ostrołęka

Czwartek, 19 października 2017 r., imieniny Piotra, Pawła, Ziemowita

Moja Ostrołęka

Archiwum artykułów

Skrzynka skarg: w szkolnej łazience brak papieru, mydła i ciepłej wody

Skrzynka skarg, pochwał i pomysłów:
W Szkole Podstawowej w Pasiekach w gminie Goworowo od bardzo długiego czasu w łazienkach nie ma ciepłej wody, mydła i papieru toaletowego. Dzieci, chcąc załatwić swoje potrzeby, muszą nosić w plecakach własny papier i mydło.

W pokoju nauczycielskim takie warunki na pewno nie panują. Większość rodziców też jest wstrząśnięta takimi warunkami lecz nikt nie chce się przeciwstawić panującemu już 25 lat dyrektorowi. Proszę o interwencję w tej sprawie, bo jeśli to nie przyniesie rezultatu, zgłoszę ten fakt do sanepidu.

Odpowiada Adam Grabowski, dyrektor SP w Pasiekach:
W odpowiedzi na skargę rodzica dotyczącą braku papieru toaletowego, ciepłej wody i mydła w łazienkach szkolnych stwierdzam, iż taki fakt nie ma miejsca w naszej szkole. Panie woźne po każdej przerwie sprzątają łazienki i w razie potrzeby uzupełniają brakujące mydło w płynie w pojemnikach znajdujących się bezpośrednio przy umywalkach. Papier toaletowy także jest uzupełniany w miarę potrzeb. Nie jest prawdą, że dzieci muszą nosić papier w plecakach. Bardzo często, po zakończeniu przerwy międzylekcyjnej, prawie całe rolki panie woźne znajdują w koszach na śmieci lub w sedesach. W kwestii ciepłej wody stwierdzam także, że nie jest możliwością, aby w kranach takiej nie było. Woda jest podgrzewana, jednak czasami może wystąpić sytuacja, kiedy to po odkręceniu kurka nie od razu płynie gorąca woda - w takiej sytuacji trzeba chwilę odczekać. Jeżeli chodzi o toaletę dla nauczycieli, to w pokoju nauczycielskim łazienki nie ma, a nauczyciele korzystają z toalet ogólnodostępnych. Kończąc, proszę rodziców, którzy mają jakiekolwiek zastrzeżenia do funkcjonowania szkoły o zgłaszanie takich przypadków bezpośrednio do mnie, jako dyrektora szkoły.

Wyświetleń: 3987
 
13:45, 18.07.2017 r.

« Powrót do archiwum

Komentarze

katarzyna
12:09, 18.07.2017 r.
Przylapani na mazaniu po drzwiach, jak to przedstawia zdjecie, powinni te uszkodzenia usunac lub ich rodzice piwinni zaplacic za ich usuniecie. Wandale nie zasluguja na bezplatna edukacje.
ketuks
12:38, 18.07.2017 r.
no proszę brak mydła, papieru....standardy idą do góry, za moich czasów standardem były olane ściany i niespuszczony kał w klopie.
FAKO
13:14, 18.07.2017 r.
Wakacje . Trochę nie w porę ten artykuł
Edukacja Sracja
14:24, 18.07.2017 r.
Trafna wiadomość FAKO :laughing: :laughing::laughing: :laughing: :laughing: :laughing: :laughing::laughing: :laughing: :laughing: :laughing: :laughing::laughing: :laughing: :laughing: :laughing: :laughing::laughing: :laughing: :laughing: :laughing: :laughing::laughing: :laughing: :laughing: :laughing: :laughing::laughing: :laughing: :laughing: :laughing: :laughing::laughing: :laughing: :laughing: :laughing: :laughing::laughing: :laughing: :laughing: :laughing: :laughing::laughing: :laughing: :laughing: :laughing: :laughing::laughing: :laughing: :laughing: :laughing: :laughing::laughing: :laughing: :laughing: :laughing: :laughing:
Gość
15:35, 18.07.2017 r.
Bezstresowo chowane dzieci nie wiedzą że mydło i papier toaletus trzeba oszczędzać. Niepotrzebne marnowanie jest dziś zabawą i tematem na portale społecznościowe.
Ja
15:35, 18.07.2017 r.
Ale skarga śmieszna. Po co takie głupoty dodajecie.
haha
19:40, 18.07.2017 r.
Jak ja chodziłem do szkoły, to nikt nie pomyślał nawet o czymś takim jak mydło i papier toaletowy. Ciepła woda ??? Była tylko zimna i wszyscy pili ją z kranu. W sklepie był "PTYŚ" i wszyscy piliśmy z jednej butelki :laughing: Tłukliśmy się po gębach na "solówach" i nikt nie mówił o przemocy. Wyrośliśmy na porządnych ludzi. Dziś chcą papier, ciepłą wodę, mydło i 500+ :laughing: :laughing: :laughing: Ot wymagania :laughing: W głowach się przewraca :smile:
e
21:06, 18.07.2017 r.
po 500 dostali a na papier nie mają , pewnie tatuś przechlał albo mamusia sobie dziara strzeliła i na s r anie nie starczyło ,patole
ja
21:14, 18.07.2017 r.
wakacje są... po co papier...
żenua
06:44, 19.07.2017 r.
Skarga żenada. Za moich czasów też może nie było rewelacyjnie, raz był papier a raz nie, ale to waśnie dlatego jak napisał Dyrektor. Jak był papier to dzieci nie szanowały tylko się wszędzie walał, a wtedy było jeszcze mydło w kostce to zawsze leżało zamoczone w wodzie. Niestety taka jest prawda. Dzieci nie szanują wspólnych rzeczy szkolnych bo uważają, że to nie ich to można niszczyć. A to właśnie wszystko jest dla nich i powinni tak samo szanować jak swoje. Ciekawe czy rodzicom w domu tak robili. Szkoła to drugi dom dziecka i powinien być dla niej taki szacunek jak do rodziców w domu. Za to, co dzieci niszczą w szkole to nie tylko papier powinni przynosić.A tak w ogóle to chciałabym zobaczyć ten papier w tych tornistrach. Jak nie ma papieru to się wyciąga chusteczkę i też trzeba sobie jakoś radzić. Trzeba od początku uczyć dziecko różnych sytuacji, a nie później takie podrośnie, pójdzie do wyższej szkoły, tam zabraknie papieru to zadzwoni do mamusi, żeby skargę napisała na MO bo w szkole nie ma papieru. Ż E N A D A
Mural
09:49, 19.07.2017 r.
"Kto swoje nosi, cudzego nie prosi". Pracuję w szkołach od 32 lat. Ile to razy widziałam w toaletach połamane deski klozetowe, ułamane krany. Wrzucone kłęby papieru toaletowego, jabłka itp. "Modne" jest robienie mokrych kul z papieru i rzucanie ich na sufit.Połamane podajniki ręczników papierowych, uszkadzane suszarki do rąk. Więc po co takie starania??Pracuję 17 lat w warszawskiej szkole, ale to chyba są dzieci jaskiniowców!!!Czy robią tak w domach?
kuku
09:48, 20.07.2017 r.
Jeśli chodzi o tatuaże to prawda. Na TTV pokazują " Damy i wieśniaczki" takie młode kobiety że wsi co niby nie mają co do garnka włożyć i płaczą jak zobaczą luksusy dam ale tatuaż jest.
były uczeń
21:44, 21.07.2017 r.
Do dyrektora to można ewentualnie mieć pretensje o te pomazane ściany. Chyba trochę brak dyscypliny w tej szkole.

Za moich czasów (ale to nie była ta szkoła) nie było ani ciepłej wody ani łazienki nawet, tylko wychodek i miska wody w każdej klasie (tzw. kącik czystości, który był zawsze zadbany), był za to wskaźnik lub cyrkiel - do lania po łapach - a takiego rodzica-skarżypytę to by liini rodzice wyśmiali. Ot różnica.
Z przykrością się czyta taki dyrdymały.
« Powrót do archiwum

Szukaj w archiwum

Reklama





Najbardziej poczytne